Miłość i związek

DSCN3797Dziś pogoda idealna na rozmyślania o życiu rodzinnym a dokładniej o małżeństwie. I tu nasuwają się pytania: Dlaczego tak wiele małżeństw się rozwodzi? Dlaczego ludzie tak szybko rezygnują z tego o co tak szalenie walczyli gdy byli młodzi? Gdzie jest granica między miłością a nienawiścią? Czy bycie w związku małżeńskim wymaga rezygnacji ze swoich marzeń i planów? Te oraz inne pytania kłębią się dziś w mojej głowie. Dlaczego? Nie wiem sama może to wynik coraz większej liczby znajomych, którzy się rozwodzą a może po prostu dopada mnie tęsknota za randkami, długimi spacerami brzegiem morza, nie kończącymi się rozmowami i czasem kiedy za sobą tęskniliśmy tak bardzo, że telefon nie nadążał dzwonić.

Dlaczego tak właściwie ludzie się rozstają ? Przecież gdy są zakochani to świata poza sobą nie widzą. Walczą o swoją miłość często raniąc najbliższych, łamiąc wszelkie normy i robiąc rzeczy, których w normalnej sytuacji by nie zrobili. Co powoduje, że po kilku latach a czasem nawet miesiącach przestają się kochać i stają się dla siebie wrogami. Gdzie jest granica między miłością a nienawiścią ? Dlaczego tak łatwo jest ją przekroczyć ? Pewna kobieta powiedziała mi, że nie warto dawać kolejnej szansy osobie, która nas rani mimo , że bardzo ja kochamy, bo tym samym odcinamy sobie szansę na prawdziwą miłość , a co jeśli to właśnie osoba, która nas tak bardzo rani jest tą wielką miłością, bez której nie jesteśmy w stanie żyć? Kiedy jesteśmy para tak łatwo przychodzi Nam mówienie KOCHAM CIĘ, PRZEPRASZAM a kiedy wchodzimy w związek małżeński z czasem to zanika. Oczywiście są małżeństwa, które potrafią wyznać sobie miłość po kilkudziesięciu latach bycia ze sobą ale zdarza się to coraz rzadziej i to jest bardzo przykre, że ludzie, którzy się kochają często ranią się tak bardzo, że nie są w stanie ze sobą być.

Małżeństwo to nie tylko wspólnie spędzany czas ale także obowiązki i problemy dnia codziennego, które trzeba razem rozwiązywać i tu pojawia się pierwszy kryzys w małżeństwie, a gdy pojawiają się kryzysy trzeba o nich rozmawiać. Niestety większość z Nas tego nie umie, unika rozmów na trudne tematy, udaje, że ich nie ma a one sobie rosną i rosną aż w końcu wybuchają jak wulkan doprowadzając do awantury, cichych dni, trzaskających drzwi, wyjazdów do rodziców i mnóstwa złości. A wystarczyłaby zwykła spokojna rozmowa. Niestety w dobie telefonów, internetu i innych nowinek technologicznych za pomocą, których możemy się porozumiewać przestajemy komunikować się z drugim człowiekiem twarzą w twarz, bo łatwiej jest napisać np. ,, zrywam z Tobą” niż powiedzieć prosto w oczy. Boimy się rozmów o uczuciach, które kłębią się w Nas.

Na podsumowanie dzisiejszego dnia refleksji mogę tylko dodać ROZMAWIAJMY z mężem/ żoną o swoich uczuciach, obawach czy też marzeniach bo to, że jest się w związku małżeńskim wcale nie musi oznaczać rezygnacji z marzeń. Nie rezygnujmy z małżeństwa tylko dlatego, że pojawiają się problemy

 

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s