Z serii trudne pytania

Czym się kierować gdy wybieramy partnera życiowego ?

Wyglądem zewnętrznym? Ilością posiadanych zer na koncie? Ilością posiadanych dóbr materialnych?  By mógł zapewnić nam dostatnie życie. A może jego cechami charakteru?  Tym jak traktuje drugiego człowieka i nas samych. Tak trudno jest zdecydować, gdy uczucia i emocje biorą górę nad zdrowym rozsądkiem.

Ale kiedy się zdecydujemy na bycie z kimś to pamiętajmy, że się zmieni. Dorośnie
a nawet ze starzej się i wtedy przestanie nosić Nas na rękach bo nie będzie miał już tyle siły, będzie zapominał o ważnych dla Nas datach, zacznie robić wszystko wolniej, mniej dokładnie. A czasami jest tak, że zmieniamy się zaraz na początku związku.  Do póki jesteśmy parą jest wszystko pięknie ładnie, ukrywamy Nasze wady staramy się aby wszystko było idealnie jak w bajce a później przestajemy bo wydaje nam się, że już nie musimy.  I co wtedy?

Z jednej strony medalu: nie sztuka jest zamknąć za sobą drzwi i wyjść gdy pojawiaj się trudności, konflikty i problemy życia codziennego sztuka jest je wspólnie rozwiązywać a do tego potrzebna jest rozmowa o której często zapominamy. Ludzie coraz rzadziej ze sobą rozmawiają a coraz częściej sięgają po tzw. polepszacze nastroju, które na chwile pomagają zapomnieć , ale niestety wpędzają w jeszcze większe kłopoty. Często jesteśmy tak bardzo zabiegani w pogoni za pieniędzmi, lepszym życiem, że zapominamy o człowieku, który żyje obok, który nas potrzebuje a nie pięknego domu, wakacji za granica czy kolejnego telewizora. Potrzebuje naszej uwagi, uśmiechu, dotyku ciepłej herbaty w zimowy wieczór. Pieniądze owszem są bardzo potrzebne bo bez nich jest cholernie ciężko, ale co nam z pieniędzy, kiedy je tracimy wszyscy nasi pseudo przyjaciel sie od nas odwracają. Zostajemy sami w czterech ścianach ze świadomością, że przeżyliśmy życie bez tego co najcenniejsze MIŁOŚCI drugiej osoby.

Ale z drugiej: nie możemy też żyć w toksycznym związku, Nie możemy pozwolić sobie na poniżanie a tym bardziej bicie. Jesteśmy wolnymi ludźmi i mamy prawo do wyrażania własnego zdania, do odmowy – do BYCIA SOBĄ. Bycia niezależnym, szczęśliwym i kochanym! To, że decydujemy się na związek z kimś nie znaczy, że mamy w nim tkwić przez całe życie i być nieszczęśliwym. To my decydujemy, kto w Naszym życiu zajmie miejsce na stałe a kto zniknie szybciej niż się pojawił. Nie warto poświęcać własnego szczęścia dla kogoś kto nie umie tego docenić. Wiem, że to nie jest łatwe zwłaszcza dla kobiet, które są matkami i bardziej niż na swoim szczęściu zależy im na dobru dziecka , ale czy dziecko będzie szczęśliwe, gdy matka nie będzie? Ciężko jest im zakończyć związek gdy nie mają  perspektywy na lepsze życie a mężczyźni nie ukrywajmy wykorzystują to.

Tak trudno jest znaleźć jednoznaczna odpowiedź na to jakże trudne pytanie. Być razem czy się rozstać?

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s