Alkoholizm kolejna choroba czy też problem współczesnego społeczeństwa ?

plakatprzem[1]

Nawiązując do ostatnich wydarzeń coś w tematyce alkohol i przemoc domowa wobec dzieci i małżonków. Coraz więcej mówi się o przemocy wobec nieletnich dzieci i za każdym razem w parze z tym idzie słowo „pijany ojciec, pijana matka, (konkubent, konkubina)”. Alkohol staje się nieodłączną częścią życia, tzw. lekarstwem na wszystko, każdy powód staje się dobry  by się napić i nie myśleć o tym co nam sprawia trudności bo przecież wszyscy piją a po alkoholu stajemy się bardziej śmiali, odważniejsi i zapominamy o problemach. Tak łatwo jest sięgnąć po kolejne piwko (łatwiej niż z kimś porozmawiać), że często zbyt późno dostrzegamy, że przekroczyliśmy granicę i to nie my rządzimy ilością alkoholu w naszym życiu tylko alkohol rządzi nami. Odbiera nam silną wolę, niszczy nasze myślenie, postrzeganie świata i życie rodzinne. A najgorsze w tym wszystkim, że cierpią na tym niewinne, niczego nie świadome dzieci.

Dobromir Mak Makowski w swojej książce „Wyrwałem się z piekła’’ pisze: „ Gdy byliśmy z Radkiem w drugiej klasie problem alkoholowy naszego taty przybrał już zaawansowane rozmiary. Wtedy nie wiedziałem jeszcze, że to nie jest normalne. Myślałem, że wszyscy tatowie tak mają . (…) Mniej więcej co miesiąc do naszego życia powracały jednak butelki, a tata za każdym razem stawał się przy tym coraz bardziej agresywny. (…) Mimo tego wszystkiego bardzo kochaliśmy tatę , więc tego typu zdarzenia znikały zamiecione pod dywan naszej niepamięci. (…)’’. Autor pisze o swoim życiu i o tym jak problem alkoholu wpływa na życie oraz psychikę dzieci, oraz o braku reakcji ze strony ludzi, którzy powinni reagować gdy tylko widza niepokojące objawy.

Tyle się mówi o obojętności i braku reakcji ze strony innych, ale czy to cos zmienia ?  Nadal słyszy się o katowanych dzieciach, kobietach czy osobach starszych i braku reakcji ze strony sąsiadów oraz instytucji a dlaczego ? Bo nadal panuje społeczne przyzwolenie na picie, bo bez alkoholu nie ma dobrej zabawy. Bo o alkoholizmie się nie mówi wprost tak jak o narkomani czy uzależnieniu od gier komputerowych.

Alkoholizm to choroba, która wyniszcz nie tylko alkoholika, ale także jego rodzinę. Problem picia jest zamiatany pod dywan bo przecież każdy pije poza tym co ludzie powiedzą jak się dowiedzą , że mój mąż / żona pije. Rodzina alkoholika często się wstydzi i zaczyna tłumaczyć jego dziwne zachowania np. przemęczeniem, zbyt duża ilością spraw na głowie, grypą itp., przecież to taki troskliwy i dobry człowiek kiedy nie pije. Maskuje problem a tym samym staje się współ uzależniona i daje alkoholikowi przyzwolenie na dalsze picie.

Co z tego, że nagłaśnia się medialnie sytuacje w których alkoholicy używają przemocy fizycznej jak pozostaje jeszcze przemoc psychiczna. Po za tym polskie prawo nie jest dostosowane do problemu jakim jest alkoholizm. Co z tego, że poszkodowana osoba zgłosi, że mąż/żona pije ? Zostanie założona niebieska karta, alkoholik dostanie pouczenie lub skierowanie na leczenie ale horror nadal trwa bo przecież rodzina nadal mieszka ze swoim oprawcą do czasu aż nie wydarzy się tragedia lub uprawomocni się jakiś tam wyrok. To wszystko trwa a alkoholik wszelkie próby pomocy ze strony rodziny i instytucji odbiera jako atak na jego osobę i zaczyna się prawdziwy dramat. Dlatego rodzina często nie zgłasza problemu bo boi się, że będzie gorzej . A jeśli już się odważy zgłosić problem to musi uciekać z własnego domu, zmieniać całe swoje życie, zostawiać to na co tak długo pracowała bo przecież alkoholik  nie myślał o  rachunkach do zapłacenia, zakupie mebli czy tez jakich kol wiek remontach nie mówiąc już o braku środków finansowych na życie dla niego liczył się fakt, że ma na alkohol, ma dach nad głową i obiad.

Problem alkoholizmu staje się coraz bardziej poważny. To nie prawda, że piją tylko ludzie z marginesu społecznego coraz częściej słyszy się o pijanym sędzi, muzyku, aktorze, a nawet ludziach, którzy mają nas chronić przed tym problemem. Jeśli polskie prawo dotyczące rodzin alkoholików  i ich leczenia się nie zmieni to niestety staniemy się państwem bez przyszłości, bo alkoholizm to jedna z najgroźniejszych chorób naszej cywilizacji, rozprzestrzenia się bardzo szybko i atakuje coraz to młodsze pokolenie, niszcząc wszelkie wartości rodzinne i moralne.

 

Bibliografia:

Dobromir Mak Makowski „Wyrwałem się z piekła” wydawnictwo Znak

Zdjęcie ze strony internetowej: https://www.google.pl/search?q=alkoholizm+i+przemoc+grafika&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ved=0ahUKEwjpzMfLlc3YAhUHfiwKHdM8A5AQsAQIMQ#imgrc=6Gun46Eo3Q8yrM:&spf=1515579500086

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s